A konie? Czy konie też potrafią latać?

W końcu spełniłem swoje małe marzenie by znów fotografować zawody w skokach przez przeszkody. Byłem strasznie ciekawy, czy przez ponad 10 lat nauczyłem się robić lepsze zdjęcia? Bo taki właśnie hektar czasu minął od kiedy ostatni raz fotografowałem tego typu imprezę.

Poniższe zdjęcia wykonałem w WLKS Krakus Swoszowice w upalne, niedzielne popołudnie. Moim faworytem jest zdjęcie nr 4, które wykonałem w dość niecodzienny sposób: aparat leżał na trawie wycelowany w przeszkodę, podczas gdy ja sam siedziałem kilka metrów dalej uruchamiając migawkę z telefonu komórkowego w którym miałem podgląd na żywo. Albo raczej **prawie na żywo**, bo obraz w telefonie miał niezłego laga, wskutek którego na większości zdjęć wykonanych w ten sposób zamiast jeźdźca z koniem mam jedynie koński zad :) To jedno zdjęcie jest jednak dokładnie takie, jakim je sobie wcześniej wyobraziłem. A ponieważ przedstawia ono inną, rzadką perspektywę, a i najwęcej się nad nim napracowałem, jakże miałoby się nie stać moim ulubionym zdjęciem dnia? Inspiracja do tego by odłożyć aparat na ziemię dalej robiąc przy tym zdjęcia pojawiła się po obejrzeniu filmu Jamey Price'a. I ja wiem, że porównuję teraz Poloneza do Ferrari, ale kto zabroni się Polonezowi porównywać? :-P

Jeśli i Ciebie zaciekawił ten sport i masz ochotę obserwować takie zmagania na żywo, zajrzyj na stronę www.zawodykonne.com. Znajdziesz tam rozpiskę dziesiątek zbliżających się konnych imprez, niezależnie od tego w której części Polski jesteś.